Rosja pozostaje jednym z największych producentów ropy i największym eksporterem pszenicy na świecie. Jednocześnie zaczęła importować benzynę, ograniczyła eksport paliw, a ruch na Morzu Azowskim — ważnej trasie wywozu zbóż — został poważnie zakłócony.
Ukraińskie drony nie doprowadziły rosyjskiej gospodarki do załamania. Zaczęły jednak łączyć problemy energetyczne, transportowe i rolnicze w jeden coraz droższy kryzys logistyczny. Dla rynku zbóż kluczowe pytanie brzmi już nie tylko: ile pszenicy Rosja zbierze, ale czy zdoła ją sprawnie przewieźć i wyeksportować.
Spis treści
1. Drony przenoszą wojnę w głąb Rosji
Ukraińska kampania przestała ograniczać się do magazynów i baz położonych blisko frontu. Drony dalekiego zasięgu docierają obecnie do rafinerii, terminali i pompowni znajdujących się setki, a czasami tysiące kilometrów od Ukrainy. Najbardziej wymownym przykładem było uderzenie w Omsku — największą rosyjską rafinerię, położoną około 2700 kilometrów od terytoriów kontrolowanych przez Ukrainę.
Według „Wall Street Journal” zaatakowano wszystkie dziesięć największych rosyjskich rafinerii, a ponad jedna czwarta krajowych mocy przerobowych została przynajmniej czasowo wyłączona. Nie oznacza to trwałego zniszczenia jednej czwartej sektora. Część instalacji wraca do pracy, ale powtarzalność ataków utrudnia naprawy i zmusza Rosję do rozpraszania obrony przeciwlotniczej na ogromnym obszarze.
Skuteczności tej kampanii nie mierzy się wyłącznie liczbą spalonych zakładów. Trafienie kolumny destylacyjnej, instalacji poprawiającej jakość paliwa albo systemu zasilania może ograniczyć pracę całej rafinerii, mimo że większość jej budynków pozostaje nienaruszona.
2. Rosja ma ropę, ale zaczyna brakować jej paliwa
Rosyjski paradoks jest prosty: surowa ropa nie zasili samochodu, kombajnu ani samolotu. Musi zostać przerobiona na benzynę, olej napędowy lub paliwo lotnicze. Dlatego Rosja może nadal eksportować ropę, a jednocześnie doświadczać niedoboru gotowych paliw na własnym rynku.
Na początku lipca rosyjska produkcja benzyny odpowiadała według źródeł branżowych jedynie około 65% sezonowego zapotrzebowania. Dzienny niedobór szacowano na 40–45 tys. ton. Pojawiły się kolejki, ograniczenia sprzedaży i konieczność sięgania do zapasów.
Moskwa zaczęła także sprowadzać benzynę z zagranicy. Co najmniej 60 tys. ton wysłano z Indii, a dostawy z Białorusi osiągnęły rekordowe poziomy. Dla państwa przedstawiającego się przez lata jako energetyczne mocarstwo jest to niekorzystny symbol: Rosja eksportuje surowiec, lecz importuje produkt, którego nie potrafi wytworzyć w wystarczającej ilości.
Kreml ograniczył jednocześnie eksport diesla. W pierwszych dziesięciu dniach lipca rosyjskie wysyłki spadły do około 234 tys. baryłek dziennie wobec średnio 817 tys. w 2025 roku. Decyzja zabezpiecza część podaży krajowej, ale zmniejsza przychody rafinerii i podbija ceny paliwa na rynku światowym.
Źródła: Reuters — benzyna, Reuters — import z Indii, Reuters — diesel.
3. Morze Azowskie staje się wąskim gardłem
Drugim punktem nacisku jest Morze Azowskie — mały i płytki akwen, przez który prowadzi ważna trasa zaopatrzenia Krymu oraz eksportu rosyjskich zbóż. Żegluga zależy od kilku wąskich przejść, przede wszystkim Cieśniny Kerczeńskiej i Kanału Azowsko-Dońskiego.
Po ukraińskim ataku na 13 jednostek, w tym dziesięć tankowców, Rosja ograniczyła ruch przez oba przejścia. Statki mogły poruszać się wewnątrz akwenu, lecz miały problemy z wpływaniem i wypływaniem. Ograniczenia obowiązywały nadal 13 lipca, choć nie zostały formalnie ogłoszone w publicznym dokumencie.
Największym sukcesem Ukrainy nie musi być zatopienie dużej liczby statków. Dron może spalić mostek, uszkodzić maszynownię albo po prostu stworzyć takie ryzyko, że armatorzy ograniczą rejsy, ubezpieczenia zdrożeją, a rosyjskie służby same zatrzymają ruch.
Znaczenie tej trasy jest duże: według źródeł branżowych przez Morze Azowskie przechodzi około jednej czwartej rosyjskiego eksportu zbóż. Sama informacja o ograniczeniu żeglugi podniosła notowania pszenicy na Euronext nawet o około 4% w ciągu dnia.
Źródła: Reuters — zatrzymanie ruchu, Reuters — sytuacja 13 lipca.
4. Paliwo, żniwa i rosyjskie rolnictwo
Dla rolnictwa ważniejszy od benzyny jest diesel. Napędza traktory, kombajny i ciężarówki przewożące ziarno do elewatorów, magazynów i portów. W rosyjskim pasie zbożowym pojawiły się obawy, że niedobory i wysokie ceny paliwa utrudnią zbiory. Władimir Putin publicznie uznał utrzymanie dostaw dla rolnictwa za priorytet, przyznając, że od paliwa zależy przebieg żniw.
Nie ma jednak podstaw, aby mówić o załamaniu rosyjskiej produkcji rolnej. USDA nadal prognozuje zbiór pszenicy na poziomie około 88,5 mln ton. Bardziej prawdopodobny jest kryzys logistyczny niż produkcyjny: ziarno zostanie zebrane, ale jego przewóz, magazynowanie i eksport będą droższe oraz wolniejsze.
Jeżeli eksport przez Azow będzie regularnie przerywany, większa część zboża zostanie skierowana do Noworosyjska, Tamani i innych terminali. Porty te mają jednak ograniczoną przepustowość. Przekierowanie milionów ton wymaga dodatkowych wagonów, ciężarówek, okien przeładunkowych i — ponownie — diesla.
Źródła: Reuters, USDA, Grain: World Markets and Trade.
5. Co stanie się z eksportem pszenicy?
Rosja pozostaje największym eksporterem pszenicy na świecie. USDA prognozuje jej wysyłki w sezonie 2026/27 na 47,5 mln ton, przy światowym handlu wynoszącym około 214,5 mln ton. Rosyjski udział przekracza zatem 22%.
Nie można jednak zakładać, że jedna czwarta rosyjskiego zboża automatycznie zniknie z rynku tylko dlatego, że tyle korzysta z trasy azowskiej. Część ładunków zostanie przekierowana, część wyeksportowana później, a część pozostanie dłużej w magazynach.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że Rosja nadal pozostanie największym eksporterem, ale może nie zrealizować pełnej prognozy USDA. Realistyczny przedział to około 45–46 mln ton, czyli o 1,5–2,5 mln ton mniej od obecnej prognozy. Nie będzie to globalny szok podażowy, lecz wystarczający ubytek, aby importerzy wcześniej zabezpieczali dostawy, a rynek utrzymywał premię za ryzyko.
Sytuacja stałaby się znacznie poważniejsza, gdyby skuteczne ataki objęły także główne terminale w Noworosyjsku lub Tamani. Morze Azowskie można częściowo ominąć. Utraty przepustowości największych portów czarnomorskich Rosja nie zastąpiłaby równie łatwo.
Źródło danych: USDA, lipiec 2026. Szacunek 45–46 mln ton: analiza BriefRooms.
6. Najbardziej prawdopodobny kierunek cen
Scenariusz bazowy BriefRooms, któremu przypisujemy około 60% prawdopodobieństwa, zakłada umiarkowany wzrost światowych cen pszenicy.
Nie oczekujemy powtórki gwałtownego skoku z początku 2022 roku. Rosja ma duży zbiór, zapasy i możliwość przekierowania części transportu. Jednocześnie problemy z rafineriami, dieslem i Morzem Azowskim będą utrzymywały dodatkowy koszt ryzyka.
W perspektywie trzech miesięcy najbardziej prawdopodobny jest wzrost cen pszenicy o około 5–8% wobec poziomów z połowy lipca. Dla Euronext oznaczałoby to orientacyjnie przedział około 230–240 euro za tonę.
W perspektywie sześciu miesięcy bazowy scenariusz zakłada wzrost o około 8–12%, czyli orientacyjnie okolice 240–250 euro za tonę. Dobre zbiory w Australii lub Argentynie mogą ograniczyć zwyżkę. Długie zamknięcie Azowa albo uderzenie w główne porty czarnomorskie przesunęłoby rynek wyraźnie wyżej.
Jęczmień powinien podążać w podobnym kierunku co pszenica. Wpływ na kukurydzę będzie słabszy, ale droższa pszenica może zwiększać jej wykorzystanie jako paszy zastępczej.
Prognoza cenowa: analiza scenariuszowa BriefRooms na podstawie danych Reuters i USDA. Nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej.
Wnioski
Ukraińskie drony nie zatrzymały rosyjskiej gospodarki, ale zmusiły Kreml do coraz kosztowniejszego zarządzania niedoborami: ograniczania eksportu paliw, wykorzystywania rezerw, zwiększania importu i przekierowywania transportu.
Rosja prawdopodobnie zbierze dużo pszenicy i pozostanie jej największym eksporterem. Największym ryzykiem nie jest dziś brak ziarna, lecz jednoczesne wystąpienie trzech wąskich gardeł: niedoboru paliwa, przeciążenia transportu oraz zakłóceń w portach i żegludze.
Najbardziej prawdopodobny wynik to nie światowy kryzys żywnościowy, ale umiarkowany spadek rosyjskiego eksportu i stopniowy wzrost cen pszenicy w kolejnych miesiącach.
Zastrzeżenie redakcyjne
Dane dotyczące szkód wojennych są niepełne i podlegają propagandzie obu stron. W analizie pierwszeństwo mają informacje potwierdzone przez źródła branżowe, Reuters, USDA i niezależne media. Prognoza przedstawia scenariusz o najwyższym ocenianym prawdopodobieństwie, a nie pewny wynik.
Źródła i linki
- WSJ — skala ataków na największe rosyjskie rafinerie
- Reuters — zatrzymanie rafinerii w Omsku
- Reuters — produkcja benzyny na poziomie 65% zapotrzebowania
- Reuters — import benzyny z Indii
- Reuters — zakaz eksportu diesla i wpływ na rynek światowy
- Reuters — paliwo i obawy rosyjskich rolników
- Reuters — ograniczenia żeglugi na Morzu Azowskim
- USDA — Grain: World Markets and Trade, lipiec 2026
- USDA — WASDE, lipiec 2026